Opowiadania odważnych dla odważnych

Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym.
- Karol Wojtyła

Autor: orion_riegel
Data dodania: 2008-05-13 20:08:48
Rozmiar czcionki zmniejsz zwieksz
Oceny ocen: 0
Odslon: 1272
Dodatkowe: Wyślij ten adres znajomemu
Widok do druku drukarka

Wszyscy na pożarcie Rozdział X

OpisTo już końcówka. Alistair chce dopaść mordercę.
Tresc
Rozdział X
Morderca wszedł ostrożnie do domu Barty’ego. Szedł pewnym krokiem, ale nie było go słychać. Zawsze potrafił podejść ofiary. Nigdy nikt go nie usłyszał. Był z tego dumny jak cholera.Cała rodzina była pogrążona hipnotycznym śnie przed telewizorem. Tak! Wiedział, że teraz Alistair nie będzie szybszy i go nie zaskoczy! Czuł narastające podniecenie. Tym razem chciał działać szybko i skutecznie. Broń z tłumikiem świetnie nadawała się do tego zadania. Morderca stanął niedaleko uchylonych drzwi. Nikt z rodziny nie drgnął. Obserwował ich uważnie przez Kika sekund. Oglądali powtórkę marnego serialu, który był pożywką dla bezmózgich amerykanów. „Cudownie” pomyślał. Uchylił drzwi jeszcze bardziej i wycelował broń w Barty’ego. Ciche pyknięcie i Barty opadł na podłogę. Reszta rodziny nie drgnęła. Wszyscy nadal wpatrywali się w telewizor mimo tego, że przed sekundą u jednego z członków rodziny pojawiła się krwawa dziura w głowie.
Czuł narastającą wściekłość. Gotowała się jak kwas i paliła jego ciało. Morderca wbiegł do pokoju i spojrzał na to co siedziało na kanapie. Zimne trupy bez powiek. Był tu! Ten cholerny psychol był tu wcześniej! Morderca pochylił się nad córką Barty’ego. Jej powieki były odcięte idealnie, a szkliste oczy, które powoli zaczęły wysychać wpatrywały się w nicość. Spojrzał na jej rękę. Mały ślad po wkłuciach. Skurwiel wpuścił każdemu powietrze do żył. Potem wziął nóż kuchenny i zabawił się w chirurga. „Dobry, ale nie tak jak ja!”.
Ta myśl trzymała go na nogach i nie dała wściekłości przejąć kontroli.
Morderca zobaczył wielkie lustro. I wtedy stało się to, czego się bał. Za każdym razem gdy widział tą taflę odbijającą rzeczywistość szalał.
Złapał się za głowę i padł na kolana. Ból przeszywający jego skronie był nie do zniesienia. Czuł jakby ktoś wbijał mu w gałki oczne dwa rozżarzone pręty. Wzdłuż kręgosłupa przebiegały bolesne skurcze. Całe ciało drżało i pokój zaczął wirować. Nie miał siły sięgnąć po tabletki. Były tuż pod ręką, ale wydawało mu się, że gdy odsunie dłoń od skroni to głowa rozleje się po pokoju. Tak daleko, a za razem tak blisko. Ukojenie spało smacznym snem w kieszeni a on nie mógł nic zrobić!
Ból stawał się nie do wytrzymania. Ostatnia myśl. „Broń”. Ból go paraliżował. Ostatkiem sił sięgnął po broń. Głowa, eksplodowała gdy trzymające ją ręce zniknęły. Uszy zarejestrowały ciche kaszlnięcia pistoletu. Brzęk tłukącego się lustra był jak wybawienie. Kawałki zwierciadła spadające na drewnianą podłogę koiły wszystkie zmysły. Natychmiast sięgnął po tabletki. Telainina jak nic innego na świecie uśmierzała ból. Wziął trzy białe pigułki. Trzy małe aniołki które powiedzą jego umysłowi, że wszystko jest w porządku. Że nic złego mu się nie stanie. Nie musiał popijać ich wodą. Uwielbiał ich smak, jak drażniły jego gardło. Po kilku minutach wstał. Ciało było trochę zbyt ciężkie i ruchy zbyt powolne. Ale mózg działał jak powinien. Morderca wyszedł z domu jak najszybciej mógł. Wiedział, że musi się pospieszyć. Nie mógł pozwolić żeby tą ofiarę ukradł mu Alistair. O nie! Ona byłą tylko jego!
Alistair obudził się w wyśmienitym nastroju. Ten sen był piękny. Zupełnie jak dobry film w telewizji. Zaśmiał się głośno. W końcu w tym całym wyścigu musiałem mieć trochę rozrywki. Zabijanie z przymusu jest banalne. Zabijanie w podchodach i dla sportu to co innego.
To najlepsza forma rozrywki na świecie. Pobudza, rozluźnia i trenuje. Wszystko w jednym. Najlepsze zajęcie na całym świecie.
Wyprostowałem się na miękkiej kanapie i rozprostowałem ręce. Półgodzinna drzemka była błogosławieństwem i dawcą nowych sił. Potrzebowałem ich. Czekała mnie masa „treningu”.
- No czas się zbierać! Robota czeka! – powiedział Alistair z uśmiechem. – Prawda Barty?!
Poklepałem Smith’a po ramieniu ale nic nie odpowiedział. Spoglądał wyłupiastymi oczami bez powiek lekko rozdziawiając usta. Mówienie utrudniało mu to, że był martwy od godziny. Zresztą jak cała jego rodzina, teraz malowniczo usadowiona przed małym telewizorem w pokoju. Alistair podszedł do drzwi pokoju. Gdy już miał je zamknąć uśmiechnął się w duchu. Odwróciłem się i zostawiłem lekko otwarte.
„Marzenia się spełniają Alistair”
„Wiem”
Obaj śmialiśmy się w głos. Z tego błogiego stanu upojenia wyprowadził nas duży zegar Barty’ego, który wybił pierwszą.
- Noc jeszcze młoda. Czas na zabawę! – krzyknąłem i usłyszałem radosny śpiew Alistair’a. Zabawa miała być tak dobra, jak Crystal Dawn! Albo nawet lepsza.
Kuchenny nóż, który sobie pożyczyłem spoczywał w kieszeni szalejąc z radości. W końcu przyjdzie mu zasmakować w czymś innym niż tylko chleb i warzywa. Jestem romantykiem. Do łez szczęścia potrafiłem doprowadzić nawet kawałek stali. 

„Zabijemy go powoli co?”

„Oczywiście”

Alistair wsiadł do samochodu. Jak zwykle nie jeździł bez muzyki. Tym razem padło na „Halo”.

I'm the man, I'm the king, I'm the one
That's pure inside.
Everyday, everyway I smell of suicide.
Bitter sins how they grow within.
So you tell me it ain't right.
I AM...ALL SINS
And you're my reason for life.

Na pewno byłem królem. Co do czystości to bym się kłócił ale i tak ta piosenka powodowała, że droga stawała się nieporównywalnie przyjemniejsza. Alistair jest wszystkimi grzechami. Spał z nimi wszystkimi. A jego powodem do życia była teraz sekretarka Kate, dla której wieczór w ramionach męża zapowiadał się ciekawie. Szkoda, że musiałem popsuć ten romantyczny wieczór.
Napisałem szkoda? Wcale nie!

Zobacz tez

Skomentuj prace

Dodaj komentarz
Pseudonim
Tresc
User Gość
Data 2010-09-10 00:30:25
Zapisywanie
Shoutbox
[ 2010-01-31 09:24:28 ] Maciek: Ale co?
[ 2010-01-31 12:02:59 ] KRISS221i: avatar z góry zaczełem czytać
[ 2010-01-31 12:14:42 ] Maciek: Ahaaa. Ja nie oglądałem. Jeszcze.
[ 2010-01-31 12:26:32 ] KRISS221i: i nie polecam
[ 2010-01-31 15:49:03 ] Merrik: A bł ktoś może na Parnassusie?
[ 2010-01-31 16:19:30 ] Misiael: Dziś o 23:30 chcę Was widzieć przed telewizorami - na TVP 2 będzie retransmisja najlepszego koncertu ostatenigo dziesięciolecia.
[ 2010-02-01 21:31:31 ] Maciek: Kurczę, że też musiałem to przeczytać dopiero dzisiaj.
[ 2010-02-02 18:12:29 ] Sherrax: To była ściema w programie nigdzie nie pisało "jlepszego koncertu ostatenigo dziesięciolecia."
[ 2010-02-04 21:07:02 ] El Daniel: Parnassus zajebisty. chyba ze ktos nie lubi odkreconych filmow w dodatku z nuta rozkminy smile
[ 2010-02-04 21:07:23 ] El Daniel: telewizja kłamie. albo program telewizji xd
[ 2010-02-17 20:26:07 ] Dracula: ha, no to semestr do przodu big_smile
[ 2010-02-25 19:22:33 ] Maciek: Ano
[ 2010-02-25 23:12:54 ] El Daniel: co tam! jp na 100%?
[ 2010-02-27 22:56:41 ] Maciek: Oooo nieeeee.
[ 2010-04-07 22:12:07 ] Maciek: Skąd to pytanie w ogóle?
[ 2010-05-24 23:09:44 ] Maciek: ...
[ 2010-06-06 13:14:14 ] babol xD: stęskniłam się za Wami big_smile tylko neta ni mam..
[ 2010-06-06 13:15:51 ] babol xD: pozdrowionka dla wszystkich smile
[ 2010-06-07 00:05:31 ] Maciek: Dzięki, wzajemnie!
[ 2010-06-24 13:10:35 ] Sherrax: siema
[ 2010-06-24 13:11:06 ] Sherrax: Byl ktos na       Sonisphere Festival ?  big_smile
[ 2010-06-25 01:16:04 ] Maciek: big_smile Wiem, że to nie na miejscu pytanie, ale co mi tam: A co to jest? ;]
[ 2010-06-28 22:58:51 ] Firn: Siema ; p
[ 2010-06-28 23:27:58 ] Maciek: Cześć.
[ 2010-07-13 10:35:32 ] Lola Lola: Dzień dobry smile
[ 2010-07-14 22:51:37 ] Maciek: A dzień dobry, dzień dobry, witamy, prosimy.
[ 2010-08-19 21:18:25 ] avelina: Witam, witam:) o zdrowie nie pytam, ale...Jedzie ktoś na Coke Live Music Festival??smile
[ 2010-08-24 11:57:05 ] Lola Lola: Był ktoś na woodstocku? smile
[ 2010-08-30 21:47:46 ] Sherrax: Nie ale byłem w czoraj na Swinipasie w Kultowej w katosach
[ 2010-09-06 11:06:00 ] Maciek: I jak?
Zarejestruj się żeby pisać w shoutboxie.
reklama [AD]Fanlista
© by Opowiadania 2006 - 2010 oparte na silniku Puklerz kontakt z adminem osób online: 8 Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO