Opowiadania odważnych dla odważnych

Bogatym nie jest ten kto posiada, lecz ten, kto daje.
- Karol Wojtyła

Autor: aliszja_16
Data dodania: 2009-04-21 00:58:43
Rozmiar czcionki zmniejsz zwieksz
Oceny ocen: 0
Odslon: 485
Dodatkowe: Wyślij ten adres znajomemu
Widok do druku drukarka

***cz.3

Opis...staram się rozwinąc troche bardziej akcje tongue ale chyba mi nie wychodzi.
Tresc
              Zapadał wieczór i zrobiło się chłodno. Niebo zasnute chmurami zanosiło się na deszcz. Marta i Paulina wróciły już dość dawno do ‘domu’ i siedziały teraz w pokoju na parterze. Tylko tam były całe okna i dzięki temu nie było aż tak chłodno. Mimo to musiały przykryć się kocem i w miarę możliwości uszczelnić czymś okna. Robiło się coraz zimniej, jeszcze trochę a nie będzie się tu dało spać, bo będzie po prostu za zimno. Paulina zmęczona szybko zasnęła a Marta siedziała zamyślona wyglądając przez okna. Tak jak się spodziewała zaczęło padać. W takich chwilach, gdy mogła sobie pozwolić na rozmyślania dopadały ją wspomnienia rodziców. Byli dla obu sióstr bardzo dobrzy i kochali je. Oczywiście w miarę możliwości poświęcali im czas, lecz oboje ciężko pracowali i bardzo często nie było ich w domu. Nieraz wypadały jakieś święta, które normalnie spędza się w gronie rodziny, Marta i Paulina spędzały je same w domu. Mimo to ich rodzina była szczęśliwa i pełna miłości. Do czasu wypadku, w którym zginęli ich rodzice. Potem już był tylko pogrzeb i opieka społeczna, chcieli zabrać siostry do domu dziecka, niby dla ich dobra. Marta jednak wiedziała, że najpewniej po prostu je rozdzielą. A tego na pewno by nie chciała. To dlatego teraz tak żyją, ale ważne, że są razem. Na te wspomnienia coś dławiło ją w gardle a do oczu napłynęły słone łzy. Spojrzała na Paulinę. Dziewczynka spała spokojnie i ufnie wtulała się w ramię siostry. Objęła ją ręką i przytuliła do siebie. Chciała dla niej jak najlepiej, chciała się nią opiekować, ale przecież ona sama była jeszcze dzieckiem. Miała zaledwie szesnaście lat.
            Chłopak szedł uliczką, w parku nie było już żywej duszy. Wcześniej zakradł się do domu by zabrać trochę pieniędzy. Na jego szczęście nie było nikogo, matka pewnie jeszcze była w pracy a ojciec żulił się z kumplami pod monopolem. Wydawał pieniądze matki i za to go najbardziej nienawidził. Niemalże codziennie przychodził pijany i robił awantury o byle co. Piotrek miał już tego szczerze dość, dlatego uciekł. Wykorzystując fakt, że ma pieniądze poszedł kupić piwo. Wypił tylko jedno, nie zniósł podświadomego leku, że może stać się taki jak ojciec. Brzydziła go ta myśl. Dlatego też stronił od alkoholu i wszelkiego rodzaju używek, oczywiście na specjalne okazje takie jak urodziny robił wyjątki. Jedynym nałogiem były papierosy, potrafił dziennie wypalić całą paczkę, gdy miał parszywy humor. Usiadł na jakiejś ławce i schował ręce w kieszenie bluzy. Było mu zimno a jeszcze zaczął padać deszcz, nie pozostawało mu więc nic innego jak wrócić do tego zdewastowanego budynku.
            Marta ocknęła się nagle, nie zauważyła nawet, kiedy usnęła. Głowa ją bolała a nogi zdrętwiały, musiała koniecznie wstać i przejść się kawałek. Jak najdelikatniej wyciągnęła rękę z uścisku siostry by jej nie obudzić i wszyła na dwór. Szybko jednak zrezygnowała z tego pomysłu, ponieważ deszcz wciąż padał a jej było już wystarczająco zimno. Postanowiła, że jutro musi koniecznie poszukać jakiegoś lepszego schronienia dla nich. Wróciła do pokoju i usiadła na fotelu owijając się kocem, który dała wczoraj Piotrkowi.
- Ciekawe gdzie on jest?- zastanowiła się. Ledwo co zdążyła go poznać już gdzieś znikną. Marta bardzo szybko przywiązywała się do ludzi, choć może to nie odpowiednie słowo, raczej przyzwyczajała. Nie chciało się jej spać, ale też nie miała co robić. Wstała i chcąc wejść na piętro przeszła do przedpokoju, ale potknęła się o coś i upadła na podłogę.
- Co jest?- usłyszała zdziwiony głos, wydał się jej dość znajomy.- wszystko w porządku? – ktoś nachylił się nad nią opierając ręce na kolanach.
- Piotrek? – spytała niepewna swych domysłów co do nieznajomego.
- No. Tak mam na imię- odpowiedział z nutką sarkazmu w głosie. Podał jej dłoń i pomógł wstać z ziemi. –Patrz czasem pod nogi jak chodzisz- w mroku nie mogła dostrzec wyrazu jego twarzy, ale była niemalże pewna, że uśmiecha się głupkowato. Miała ochotę coś mu odpowiedzieć, nie zrobiła tego jednak. Sama zastanawiała się czemu. Oboje wrócili do pokoju a chłopak od razu usadowił się na fotelu. Marta usiadła na materacu, na którym spała Paulina i zapadła niezręczna cisza. Mimo ogólnie panującego mroku widzieli  co najmniej zarys postaci. Domyślając się jedynie gdzie drugie może patrzeć, bezwstydnie się sobie przyglądali.
- Zimno tu- dziewczyna drgnęła, zaskoczona słysząc lekko zachrypnięty głos.
- Ile masz lat? –spytała zmieniając temat. Na odpowiedź musiała czekać jakaś chwilę. W tym oczekiwaniu najgorsze było to, że pewnie się teraz patrzy w jej stronę. Nie wiedząc czemu poczuła się przez to dość dziwnie.
- A ty?- odpowiedział pytaniem na pytanie.
- W tym roku kończę szesnaście- bez wahania odpowiedziała i poruszyła się niespokojnie na starym materacu. Przeczesała włosy palcami i odrzuciła je do tyłu ruchem głowy. Czekała aż odpowie jej na pytanie.
- Ja będę mieć osiemnastkę niedługo. A czemu wy uciekłyście z domu?- zaskoczyło ja to pytanie.
- Miałyśmy swoje powody- odparła oburzona jego bezpośredniością.- A ty to co? Święty? Założę się, że też z domu nawiałeś.
- No tak. Ale nie rozumiem, o co się rzucasz?
-Ja się nie rzucam. To było po prostu bezczelne pytanie i tyle.- założyła ręce na piersi i wydęła wargi w geście niezadowolenia.
-Po prostu spytałem. I wcale nie było bezczelne, raczej bardzo bezpośrednie bez zbędnego pieprzenia.- mówił to spokojnie jakby nic się nie stało. Dziewczynę to irytowało, mówił z tak wyczuwalnym lekceważeniem w głosie. Chciała podejść i go walnąć w twarz, ale nie zrobiła tego. Znów zapadła cisza. Żadne z nich nie chciało kontynuować rozmowy. W końcu Piotrek usną na fotelu a Marta położyła się obok siostry i wkrótce również usnęła. Dręczył ją jednak jakiś sen a na następny dzień zupełnie nie mogła sobie przypomnieć, o co w nich chodziło.
            Obudziły go nieznośnie jasne promienie słońca padające wprost na jego twarz. Zakrył oczy ręką chcąc jeszcze trochę pospać, lecz nie było mu to dane. Przeszkadzał mu w tym odgłos czyichś kroków z górnego piętra. Otworzył oczy i ziewną przeciągle, w tym momencie zdał sobie sprawę, że śmierdzi. Nie mył się przecież od dwóch dni. Poczuł się z tym bardzo nie komfortowo, jednak nie bardzo miał jak temu zaradzić w tym momencie. Postanowił jednak, że znów pojawi się w domu, ale dopiero w nocy. Był gotów zrobić wszystko za wannę pełną gorącej wody i mydło. Wstał z fotela i poszedł na górę sprawdzić, kto go obudził. To, co zobaczył było co najmniej dziwne a przynajmniej w jego mniemaniu. Po pokoju biegały dwie dziewczyny, wyraźnie dobrze się bawiąc nawet go nie zauważyły. Oparł się więc plecami o ścianę i patrzył. Wredny uśmieszek pojawił się na jego twarzy i przez dłuższy czas nie znikał a oczy śledziły każdy ruch rudowłosej dziewczyny. Ich wczorajsza rozmowa bynajmniej nie wypadła najlepiej. Oczywiście nie chciał jej zdenerwować, raczej pogadać a nie wiedział jak zacząć.

Zobacz tez

Skomentuj prace

Dodaj komentarz
Pseudonim
Tresc
User Gość
Data 2010-09-07 15:15:20
Zapisywanie
Shoutbox
[ 2010-01-31 09:24:28 ] Maciek: Ale co?
[ 2010-01-31 12:02:59 ] KRISS221i: avatar z góry zaczełem czytać
[ 2010-01-31 12:14:42 ] Maciek: Ahaaa. Ja nie oglądałem. Jeszcze.
[ 2010-01-31 12:26:32 ] KRISS221i: i nie polecam
[ 2010-01-31 15:49:03 ] Merrik: A bł ktoś może na Parnassusie?
[ 2010-01-31 16:19:30 ] Misiael: Dziś o 23:30 chcę Was widzieć przed telewizorami - na TVP 2 będzie retransmisja najlepszego koncertu ostatenigo dziesięciolecia.
[ 2010-02-01 21:31:31 ] Maciek: Kurczę, że też musiałem to przeczytać dopiero dzisiaj.
[ 2010-02-02 18:12:29 ] Sherrax: To była ściema w programie nigdzie nie pisało "jlepszego koncertu ostatenigo dziesięciolecia."
[ 2010-02-04 21:07:02 ] El Daniel: Parnassus zajebisty. chyba ze ktos nie lubi odkreconych filmow w dodatku z nuta rozkminy smile
[ 2010-02-04 21:07:23 ] El Daniel: telewizja kłamie. albo program telewizji xd
[ 2010-02-17 20:26:07 ] Dracula: ha, no to semestr do przodu big_smile
[ 2010-02-25 19:22:33 ] Maciek: Ano
[ 2010-02-25 23:12:54 ] El Daniel: co tam! jp na 100%?
[ 2010-02-27 22:56:41 ] Maciek: Oooo nieeeee.
[ 2010-04-07 22:12:07 ] Maciek: Skąd to pytanie w ogóle?
[ 2010-05-24 23:09:44 ] Maciek: ...
[ 2010-06-06 13:14:14 ] babol xD: stęskniłam się za Wami big_smile tylko neta ni mam..
[ 2010-06-06 13:15:51 ] babol xD: pozdrowionka dla wszystkich smile
[ 2010-06-07 00:05:31 ] Maciek: Dzięki, wzajemnie!
[ 2010-06-24 13:10:35 ] Sherrax: siema
[ 2010-06-24 13:11:06 ] Sherrax: Byl ktos na       Sonisphere Festival ?  big_smile
[ 2010-06-25 01:16:04 ] Maciek: big_smile Wiem, że to nie na miejscu pytanie, ale co mi tam: A co to jest? ;]
[ 2010-06-28 22:58:51 ] Firn: Siema ; p
[ 2010-06-28 23:27:58 ] Maciek: Cześć.
[ 2010-07-13 10:35:32 ] Lola Lola: Dzień dobry smile
[ 2010-07-14 22:51:37 ] Maciek: A dzień dobry, dzień dobry, witamy, prosimy.
[ 2010-08-19 21:18:25 ] avelina: Witam, witam:) o zdrowie nie pytam, ale...Jedzie ktoś na Coke Live Music Festival??smile
[ 2010-08-24 11:57:05 ] Lola Lola: Był ktoś na woodstocku? smile
[ 2010-08-30 21:47:46 ] Sherrax: Nie ale byłem w czoraj na Swinipasie w Kultowej w katosach
[ 2010-09-06 11:06:00 ] Maciek: I jak?
Zarejestruj się żeby pisać w shoutboxie.
reklama Fanlista
© by Opowiadania 2006 - 2010 oparte na silniku Puklerz kontakt z adminem osób online: 8 Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO